CZY NIE WARTO PRZYWRACAĆ ZNAKÓW POWSZECHNOŚCI KOŚCIOŁA?
Niedawno szukałem w Porto kościoła, w którym mógłbym uczestniczyć we mszy świętej w niedzielę. W katolickim kraju i mieście diecezjalnym nie powinno być z tym problemu. Tyle tylko, że nie mówię po portugalsku. No i nie chciałem tylko postać w kościele i popatrzeć jak inni się modlą, ale naprawdę uczestniczyć we mszy.
Miałem w życiu wiele razy okazję stać w kościele, przyglądać się co się dzieje dookoła i próbować zgadywać w jakim momencie mszy świętej się znajduję, aby w niej uczestniczyć. Czy tak powinno to wyglądać w kościele katolickim, czyli powszechnym?
Byłem kiedyś w katedrze św. Wita na Hradczanach w Pradze na mszy świętej w środę popielcową. W olbrzymim, pięknym kościele byłem jedną z, być może, 30 osób i jedną z nielicznych białych osób. Reszta to byli chyba Filipińczycy i Latynosi. Przed mszą podeszła do mnie pani z pytaniem, czy bym nie zechciał przeczytać czytania i była niepocieszona, kiedy się dowiedziała, że jestem „z Polska”. Rozumiałem wszystko co ksiądz mówił i wszystkie odpowiedzi wiernych i bez problemu mogłem śledzić mszę świętą, ale nie potrafiłem odpowiadać po czesku. Mówiłem po polsku w tym samym czasie, kiedy odczytywane były modlitwy po czesku, ale nie jest to łatwe, bo modlący się w obcym języku przeszkadzają i mylą.
Ten sam problem miałem zawsze, kiedy uczestniczyłem w mszach świętych w języku angielskim.
W Hiszpanii było podobnie, bo choć tekst podobny do łacińskiego i wiele rozumiałem, to modlić się po hiszpańsku nie potrafię.
Gorzej było w Chorwacji, bo nie rozumiałem prawie nic z tego co mówił ksiądz, który odprawiał mszę świętą w kościele św. Katarzyny i św. Dominika w Splicie i nie byłem w stanie nadążyć z przypominaniem sobie modlitw. Najbliższa msza w rycie tradycyjnym była w odległym o 400 km Zagrzebiu. Pamiętam tylko, że ksiądz mówił „majka” na „matkę” i „kralica” na królową. Raczej nie sprzyjało to koncentracji na modlitwie. Na dodatek ksiądz zachowywał się bardzo dziwnie: wykonywał bardzo przerysowane gesty, jakby był uczestnikiem jakiegoś przedstawienia i modulował nienaturalnie głos, mówiąc raz grubym, raz cienkim głosem. Na koniec, kiedy klęknąłem, żeby przyjąć komunię, warknął coś do mnie, a ponieważ nie zrozumiałem o co mu chodzi, odsunął się na bok, odmawiając tym samym udzielenia mi komunii na kolanach.
Bardzo słabo było w przepięknej Bazylice św. Stefana w Budapeszcie w Boże Ciało, gdzie zrozumiałem jedynie „Jezusz Christusz”. Jeszcze gorzej było w Katedrze pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia w Hong Kongu, gdzie zrozumiałem tylko „Jeszu”. W Kościele pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia w Gurguram, koło New Delhi było trochę lepiej, bo część mszy była w języku angielskim (swoją drogą trafiłem tam na święcenia kapłańskie miejscowego księdza). Ale pozostała część była w lokalnym języku i nawet nie wiem, czy to był język Hindi czy też miejscowa społeczność katolicka, w większości z pasterskiej kasty Yadav, posługiwała się swoim własnym dialektem (Ahirani).
Za to w kościele św. Michała w Budapeszcie na Vaci Utca 47B trafiliśmy na przepiękną uroczystą mszę świętą w tradycyjnym rycie z okazji święta świętego Stefana króla w dniu 16 sierpnia. Mszę uświetniała przepięknym śpiewem schola ubrana w tradycyjne stroje (chyba z epoki króla Stefana, czyli z ok. 1000 roku pańskiego). Dzięki temu, że mogłem wiele razy uczestniczyć we mszy świętej w starym rycie w Polsce, przyjechaliśmy na tę mszę przygotowani, z wydrukowanym mszalikiem po łacinie, który umiałem przeczytać i nie miałem problemu z uczestniczeniem we mszy. Tylko kazanie trochę mi się dłużyło, bo naturalnie było po węgiersku. Za to kościół św. Michała, jedyny kościół na 10-milionowych Węgrzech, gdzie sprawuje się liturgię w Vetus Ordo („Starym rycie”), stał się moim ulubionym kościołem w tym kraju.
Dlatego postanowiłem znaleźć mszę świętą w Vetus Ordo w Porto i w tym celu udałem się do katedry Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny na starym mieście, pięknego choć zaniedbanego kościoła, pierwotnie w stylu romańskim, ale przebudowanego później w stylu gotyckim i na końcu w barokowym w końcu XVIII wieku. Msza święta niedzielna jest w katedrze odprawiana jeden raz, jedynie o godzinie 18:00 i po portugalsku. Niestety na tę porę miałem zarezerwowany bilet powrotny do domu. A w całym Porto nie ma kościoła, w którym można uczestniczyć we mszy po polsku lub po łacinie (nawet w Novus Ordo).

Zbigniew Przybyłowski - mąż, ojciec, Polak, katolik, pełni funkcję dyrektora ds. rozwoju międzynarodowego w polskim Instytucie Kultury Prawnej Ordo Iuris.
Wcześniej zdobył bogate doświadczenie w ciągu ponad 20 lat pracy w międzynarodowych korporacjach działających na rynku kapitałowym i w sektorze bankowym, w tym w GE Capital Corporation, BRE Banku, PKO BP oraz Barents Group LLC (spółka należąca do KPMG), zajmując się takimi obszarami jak zarządzanie ryzykiem, nadzór i audyt portfela podmiotów zależnych, usługi depozytowe, a także doradztwo w zakresie bankowości i rynku kapitałowego.
Uzyskał tytuł magistra zarządzania biznesowego (MBA) w Carlson School of Management na Uniwersytecie Minnesoty oraz tytuł licencjata nauk ścisłych w dziedzinie finansów w College of Business Administration na Uniwersytecie St. John’s w Nowym Jorku.
Jego zainteresowania obejmują historię, teologię, filozofię, kosmologię, geopolitykę i lingwistykę.
Jeśli chcieliby Państwo mieć udział w rozwoju tego dzieła w jego wymiarze materialnym (jak m. in, pomoc w rozwoju stron internetowych) to prosimy o kierowanie tej pomocy na jeden z podanych poniżej rachunków bankowych Stowarzyszenia.
Prosimy koniecznie o umieszczenie w tytule przelewu dopisku: DAROWIZNA NA CELE REGULAMINOWE STOWARZYSZENIA
Odbiorca:
Stowarzyszenie Przybądźcie Wierni
ul. Graniczna 39
05-860 Myszczyn
Nazwa banku : NEST BANK
Złotówkowe (PLN) : 57 2530 0008 2060 1075 3993 0001
Walutowe (EUR) : PL30 2530 0008 2060 1075 3993 0002
Walutowe (USD) : PL39 2530 0008 2082 1075 3993 0001
KOD SWIFT : NESTBPLPW
Przy wykonaniu przelewu walutowego w USD konieczne jest podanie kodu SWIFT, wskazanego powyżej.
Tytuł przelewu:
DAROWIZNA NA CELE REGULAMINOWE STOWARZYSZENIA
W razie pojawienia się jakichkolwiek problemów czy niejasności prosimy o kontakt:
biuro@przybadzciewierni.pl
+48 501 712 094
